Państwo nie sprawdza się jako inwestor strategiczny
Państwo to państwo a nie inwestor. Takie jest moje zdanie. Niestety nie rozumieją tego wszelkiej maści lewicowi ekonomiści oraz publicyści. Dookoła mówi się o misjach (tej publicznej telewizji) oraz strategicznym znaczeniu Państwa. A prawda jest taka, że Państwo sprawdza się jako inwestor strategiczny. I tyle.
W czasach kiedy na świecie dominowała oficjalnie doktryna lewicowa mówiło się, że Państwo powinno mieć wgląd do wszystkiego-do banków, do kredytów do telewizji, do firm naftowych, armii, kolei, edukacji itd. Tylko Państwo jest w stanie dobrze zarządzać dystrybucja PKB wśród swoich obywateli. A przy okazji jeszcze zarządzać różnego rodzaju spółkami. W czasach komunizmu to Państwo było inwestorem strategicznym w każdej fabryce, w banku itd.
Czy teraz jest inaczej? Jeśli spojrzymy na Polskę to nie za bardzo. Państwo nadal posiada bardzo dużo udziałów w różnego rodzaju przedsiębiorstwa a do niedawna również w bankach. Do tej pory Skarb Państwa jest strategicznym inwestorem w banku PKO BP. Jaki jest tego skutego? Ustawa kominowa i ciągłe przetasowania na stanowisku prezesa. Walka o dywidendę i próba sztucznego stymulowania kredytów. Czy tak to musi wyglądać? Nie.
Ale obecnie na zmianę nie ma szans. Co prawda oficjalnie mówi się, że kryzys finansowy nie uzdrowił lewicy, ale jej poglądy w gospodarce wciąż są żywe. Tyle, że wygłaszane pod sztandarem partii „prawicowych”. Ale nadal dominuje hasło: więcej kontroli Państwa bo tylko ono jest w stanie zapewnić sprawne funkcjonowanie banków i innych instytucji finansowych.
Moim zdaniem to jedna wielka bzdura. Kryzys nie wziął się z liberalnej polityki gospodarczej ale jak najbardziej polityki państwowej. Banki w USA zostały zachęcone przez nadzór i inne agencje rządowe do pożyczania pieniędzy komu popadnie i na cokolwiek. Jestem przekonany, że bankierzy wiedzieli co robią, ale byli również przekonani, ze jak w końcu system zacznie szwankować to Państwo pomoże. Przecież banki nie mogą upaść. A teraz wszystkie banki zaczynają wychodzić znów na prostą oczywiście dzięki pomocy Państwa.
A co my mamy z tego? Moim zdaniem niewiele. Banki zaciskają pasa po stronie kredytów i tyle. Nikt ich teraz nie zmusi do ponownej akcji kredytowej. Zrobią to kiedy zechcą-w końcu nie mają inwestora strategicznego w postaci Państwa.
Prawiecowiec
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.